13 lipca w Upcy Paryż
„13 lipca w Upcy Paryż się bronił, a 14 był już gotów przypuścić atak.
14 lipca rano Billot wzywał „Na Bastylię!", i trzy tysiące ludzi powtórzyło za nim ten okrzyk, który wkrótce był na ustach całej ludności Paryża.
Chodzi o to, że istniał pewien widoczny symbol ucisku, który od pięciu prawie wieków przygniatał pierś Francji, niczym potworna skała uciskająca barki Syzyfa. Niestety, Francja, mniej od Tytana ufna w swe siły, nigdy nie próbowała go zrzucić.
Tym pomnikiem ucisku, pieczęcią feudalizmu, wyciśniętą na czole Paryża, była Bastylia.
Król, jak twierdziła pani de Hausset, był zbyt dobry, by mógł kazać uciąć bodaj jedną głowę. Ale król wsadzał ludzi do Bastylii. Z chwilą gdy z rozkazu króla ktoś znalazł się w Bastylii, zapominano o nim, jego majątek podlegał rekwizycji, a on sam był za życia pogrzebany, przestawał istnieć. Pozostawał tam, aż król raczył go sobie przypomnieć, ale przecież tyle nowych spraw zaprząta uwagę królów, że często zapominają o starych. &
Zresztą, we Francji istniała nie tylko Bastylia. Były jeszcze inne więzienia, które nazywały się FortlEveque, SaintLazare, Chatelet, la Conciergerie, Vincennes, zamek de la Roche, zamek dIf oraz wyspy Świętej Małgorzaty, Pignerolles i wiele innych.“(7)