Dopiero Michał wyjaśnił

Typy |Blaty corian |katalog

„Dopiero Michał wyjaśnił mi, że zna tę sprawę w lutym i marcu zgłaszały się do biura niby to studentki poszukujące swoich profesorów. Otrzymały adresy. Ludzie ci zostali aresztowani. Prawdopodobnie siwa pani wzięła nas za takie panny i podała adresy nie istniejące. Jednak na drugi dzień Aniuta przyniosła mi prawdziwy adres Staffa, Nałkowskiej i Rodziewiczówny. Zaraz napisałam do Reli. Także nuty dla Józka niestety, zamiast przerzutu w góry, kontakt z Aleksandrem. Nie wolno nam pozbywać się teraz potrzebnych ludzi. Tak orzekł Szczepan. Przystałam na to. A co Józek Musi zostać w kraju.
Umówione pukanie. Otwieram. Chłopak o ciemnej czuprynie i piwnych oczach powiada, że przysyła go Tatarka i Szczepan i że ma pseudonim Marek. Może sobie wymienić sto pseudonimów, ale ja wiem, że to jest Roman Marczak, z którym pracowaliśmy na kolonii letniej w Łomży. Jest zdumiony „Kalina" to ty Cieszymy się z odnalezienia. Należymy do tej samej piątki. Zarzucamy się pytaniami. Ożeniłeś się z Anielą To koleżanka mojej siostry Marii. No, no, jak to się ludzie spotykają.
— Kalino, dawaj personalia. Otrzymasz legitymację, która cię uchroni przed branką do Rzeszy. Jak się obecnie nazywasz
Legitymacja Stołecznego Komitetu Samopomocy Społecznej numer 7930. Przylepiam starą fotografię, Marek przykłada pieczątkę, podpisuje, i już jestem wciągnięta na listę pracowników. Będę dyżurowała trzy razy w tygodniu w kuchni przy wydawaniu obiadów.“(16)

<<<< Czas mijał potyczki |

precel |katalog |Czerwony traktorek